niedziela, 3 listopada 2013

Emiraty po raz trzeci

Zgodnie z tradycją pojechałam na Open Day do Wrocławia. Pojawiło się około150 osób. Ku mojemu zaskozeniu była tylko jedna rekruterka, na dodatek ta sama,co pół roku temu, wtedy też we Wrocławiu. Polka Agata, która sama przeprowadzała cały casting.
Kiedy podeszłam do Niej na rozmowę i by złożyć cv powiedziała, że mnie pamięta i zapytała, czy coś zmieniło się w moim cv. Odpowiedziałam, że nie. Na to ona mi podziękowała, mówiąc "I have no questions". Zareagowałam zaskoczeniem i zapytałam ją jeszcze raz, odpowiedziała to samo. Do 18-tej telefon nie zadzwonił...
Zrobiło mi się mega przykro, że skreśliła mnie na wstępie. Nie dała mi nawet szansy ! Ale wywnioskowałam, że musi być w takim razie co nie tak z miom wyglądem??? Nie wiem już co myśleć. W ogóle strasznie się spieszyła i wszystkich traktowała"szybko". Może dlatego, że była sama, ale w sumie nie obchodzi mne to. To Jej praca!



Tak wyglądałam


Do tego spódnica za kolano, cieliste rajstopy, buty na niskim obcasiku(bez żadnych ozdób), biała bluzka i marynarka. Wszystko według wymogów !!!

28 komentarzy:

  1. O kurczę! Nieźle... Ale Cię potraktowała! To ja w takim razie miałabym całe mnóstwo pytań... Ciekawe o co kaman;/ Jak im się przypodobać? Eh...
    Żeby chociaż było wiadomo, co jest nie tak...
    W przyszłości też bym chciała do nich startować, i już się boję na samą myśl.
    Będziesz jeszcze dalej próbować?

    Przy okazji zapraszam na mojego nowego bloga: wloczykijembyc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, skreśliła mnie na samym początku. Będę próbować, ale bez spiny. A Ty niczym się nie martw, po prostu na nic się nie nastawiaj, na luzied i bd db ;) Oczywiście już dodaję Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojj szkoda!
    Ale trzeba przyznać, że pamięć mają...
    Następnym razem trzeba dodać coś nowego.
    A masz duże doświaczenie w obsłudze klienta?
    Ja się wybieram do Łodzi. Mój pierwszy raz... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mają, mają :D nieoficjalnie mam, oficjalnie nie :)
    Kiedy jest Open Day w Łodzi?
    POWODZENIA !! Idź i się nie stresuj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w Łodzi jest 22 listopada.
    Zastanawiam się też czy nie iść teraz w niedziele do krk na OD do Qatar'u.
    Tak tylko...na rozgrzewkę. Nie wybierasz się przypadkiem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie, że idź ! Nic nie tracisz a mozesz tylko zyskać, później ewentualnie wybierzesz czy Qatar czy Emiraty ;) Do Qatar-u jest duuuzo łatwiej się dostać no i nie trzeba czekać 6 miesięcy na kolejny casting, jak w przypadku Emiratów. Ja mam szkołę na weekend i muszę wreszcie się do niej wybrać ;) A poza tym wciąż mam nadzieję na Emiraty, a po Qatarze w Emiratach Ci podziekują, więc wole nie ryzykować, tym bardziej, że w Qatarze brakowało mi tyci tyci, żeby przejść. Także 3mam kciuki i daj znać, jak Ci poszło :) Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, jestem stewardessą. Choć akurat w pracy mam teraz przerwę. Mogę Cię jedynie zachęcić, żebyś się nie poddawała. Przeszłam rekrutację do Ryan Air, 'Wizza', linii charterowch (w których nota bene pracowałam najdłużej)... Do Emirates startowałam raz, na drugim etapie odpadłam, ale udział wzięłam tylko dla zabawy i chęci przekonania się, jak jest. Mogę polecić Ci wszelkiego rodzaju fora internetowe, gdzie ludzie wymieniają się doświadczeniem i wiedzą (choć niektórzy jakoś niechetnie;). Może w Twoim CV zabrakło jakiegoś doświadczenia w obsłudze klienta? Próbuj, nie zniechęcaj się. A swoją drogą, Emirates na początek to dość wysoka poprzeczka. Dobrze chociaż przez sezon popracować gdzieś w tanich liniach, a dopiero potem mierzyć nieco wyżej. Może ta praca wcale Ci się nie spodoba i Twoje wyobrażenia o niej też już nie będą takie same...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielkie dzięki za radę :(W moim cv zanjduje się prawie dwuletnia obsługa klienta, wliczając bank i ZUS + praktyka w biurze podróży. Nie wydaje mi się, ze to mało. Wiem, że niektóre dziewczyny posiadały znacznie uboższe cv i przechodziły bez problemu. Co do dośwsiadczenia jako stewardessa - oczywiście jest bardzo ważne, trzeba tylko uważać w jakich liniach się lata. Po pracy w niektórych do Emiratów masz drzwi ZAMKNIĘTE! Każda linia woli świeżych pracowników, ponieważ szkoli ich według swoich strandardów, a jak już pracujesz w jakiejś linii -masz swoje nawyki.Oczywiście nie poddaje się, do tego mam jeszcze szkołę,więc jest czas :) A dlajakiej linii pracujesz obecnie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, dobrze że wróciłaś na bloga :) Przeczytałam Twoją wczesniejszą notkę (o roznoszeniu ulotek) i podziwiam Cię bardzo! Z Twoją determinacją na pewno osiągniesz wszystko! Zresztą wyglądem bardzo się nadajesz. Ja mam 19 lat i pracuje jako au pair w Hiszpanii, i dalej... no właśnie. Stoję w miejscu i czuje że coś marnuje.. nie wiem młodość, życie. Nie wiem co z przyszłością. Mam dwa marzenia, studia w UK, albo bycie stewardessą. Tylko że u mnie akurat ideałem by było British Airways (notabene dwóch braci mojego hosta pracują tam jako piloci) lub Virgin) Do ryanair nie chcę ze względu na koszty i niski standard pracy, może wizzair tyle że ja mam 160cm, a tam od 165 zazwyczaj chcą. Sama nie wiem, wszytsko wydaje się takie odległe.

    PS. wiesz może o jakiś liniach które robią rekrutacje w Hiszpanii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bradzo dziękuję za miłe słowa ;) Tu znajdują się wszystkie informacje o rekrutacjach, itp...http://cabincrew24.com/. Wiesz, czas Ci sam pokaże, ale jeśli do czegoś dążysz to nigdy sie nie poddawaj a na pewno się uda ! Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. No i znów tu wracam. Po paru miesiącach. Właśnie rozpoczęłam pracę z Ryanairem :) Jestem we Włoszech i póki co nie jest źle.

      Usuń
    3. ooo , poszłaś do Ryana ;) I jak Ci tam jest - opowiadaj ;) Najbardziej chyba boli koszt tego kursu co?
      Gdzie jesteś dokładnie?

      Usuń
    4. Jestem w Pescara. Małe miasto ale przynajmniej nad morzem :) Koszty nie zachwycają ale nie jest to bardzo źle jak wszyscy opowiadają, przynajmniej mam kontakt z lataniem, a pensja starcza na podróże (co miesiac do hiszpanii, i co 3 do Polski).
      Także może też spróbujesz? :)

      Usuń
    5. No to super, że Ci się podoba :* Ja za Ryana podziękuję, aczkolwiek nie mówię NIE bo różnie może być. Na dzień dzisiejszy mam troche innie priorytety i latanie wyszło mi z głowy . :) Pozdrawiam ciepło, buziaki :*

      Usuń
  10. Trochę poczytałam Twojego bloga i myślę, że za bardzo chcesz się przypodobać, dopasować do standardów.
    By wygrać taki wyścig musisz pokazać, że jesteś warta zapamiętania, że jest w Tobie coś szczególnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przypodobać? Lizodupem nigdy nie byłam i nie będe ! A na casting chyba raczej nie pójdę w jeansach i z rozpuszczonymi włosami, jak niektóre laski. Są wymogi i ja je respektuje, a od 3-ego razu mam olewające podejście do tematu Emiratów - jestem tam tylko bo to Wrocław, do którego mam rzut beretem w porównaniu z Wawą :) I prosze nie oceniaj mnie, nie znasz mnie, więc nie wiesz, co mam do zaoferowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybierasz się może na open day w Warszawie 9 marca? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety, mam szkołę w ten weekend :) A Tobie życzę powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana!! Co u Ciebie? Coś się ruszyło w sprawie stewardessy? Cały czas o Tobie pamiętam i trzymam kciuki, żeby Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!! Niestety nic się nie ruszyło :/ bo nic w tym kierunku nie robię :P Nie mam co szukać na rekrutacjach w Polsce , Agatka mnie nie lubi ;) Dobrze tylko, że znieśli ban 6-cio miesięczny

      Usuń
  15. Ślicznie wyglądałaś :).
    Rekrutacja w Emirates to ruletka niestety i dużo zależy od rekrutujących. Na pewno kiedyś Ci się uda ~ ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;) wiesz, to nie wybory miss ale zawsze wyglądałam według wymogów ;) Nie wiem, czy będę jeszcze startować do jakiejkolwiek linii.

      Usuń
  16. A w Pl na wszystkich catingach jest ta sama babka? ta Agata?
    Ech w Emiratach podobno tylko 5% ludzi przechodzi rekrutację :/
    A nie chcesz w katarskich liniach spróbować? Zawsze to fajna przygoda na kilka lat! Pisz co u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na rekrutacji 4 razy i za każdym razem Agatka ;) Chyba lubi latać do Polski, żeby odwiedzić rodzinkę :D Ja narazie marzenie o lataniu odkladam na boczny tor, mam całkowicie inną wizję mojej przyszłości.

      Usuń
  17. Lidka, próbuj dalej! U mnie było bardzo podobnie, też aplikowałam po roku au pair, 3 razy odpadłam na AD, a teraz jestem świeżo po FI; tak więc można! nie poddawaj się, do zobaczenia w Dubaju ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* ale ja nie chcę! Nie wiem czy to jest to, czego chcę :/
      Niekiedy wyobrażałam sobie, że jestem tam na miejscu i zdałam sobie sprawę, że chyba nie chce tak żyć. Za daleko od Polski a teraz całkowicie inne plany przysłaniaja mi latanie :) Gratulacje :*

      Usuń
  18. Hej, dawno Cię tu nie było na Twoim blogu, więc nie wiem czy odczytasz mój komentarz, chciałam zapytać o Twoją pierwszą miejscowość, w CA. Wiem, ze rodziny nie wspominasz najlepiej...te orzechy, oszczędzanie na harvard itp..masakra;/ ale jeśli chodzi o Ladera Ranch, czy możesz mi przybliżyć tę miejscowość? jak daleko do czegoś ciekawego, czy to mała wieś czy da się tam żyć, czy jest ładnie?:) jeśli bedziesz miała ochotę prosze o jakiekolwiek informacje o tej miejscowości:) pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoją karierę.Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :* Przepraszam, że tak późno. Ladera Ranch to mała, spokojna miejscowość, w której nie ma nic ciekawego. Jedyne to baseny, w których wraz z poznanymi au pairkami i innymi ludźmi przesiadywałam po nocach. Za t w miejscowości obok - rzut beretem jest juz całkiem dobrze. Nazywa się ona Mission Viejo i jest tam co robić. Jest centrum handlowe, więc zawsze jakoś można fajnie spędzić czas- wydając monety :P A ogólnie to jest tam bardzo spokojnie, zależy też kogo tam poznasz. J miałam super ekipę, więc zawsze coś robiliśmy,szczególnie wyruszaliśmy późnym wieczorem na nasze wycieczki. Było super ;)

      Usuń